niedziela, 14 grudnia 2008

'nobody fucks with the truth'

A prawda jest taka, że po raz kolejny przeczytałem "Transmetropolitan'a" niemal na raz i musze stwierdzić, że jest to mój ulubiony komiks. Po prostu pod każdym względem jest kozak. Oczywiście istnieją komiksy o lepszych scenariuszach (jak choćby "Watchmen" którego nic, kurwa nigdy nie przebije) i narysowane lepiej (choć tutaj się wacham, bo nawet przebiegając w myslach kadry mistrzunia Risso nie jestem w 100% pewien co do ogólnej lepszosci 'bulletów' czy 'wampirów'), ale ten tworzony ponad 5 lat gigant po prostu tworzy mieszanke wybuchową.
Spider fucking Jerusalem... kocham ten klimat.

Znów był miesiąc posuchy... no to czas rzucić pare ciasteczek:


Tak, jeszcze coś tam rysuję.

1 komentarz:

gili pisze...

rysuj więcej!